Certyfikaty


Dokument

Dokument

Dokument

Więcej

 

 

 

Kontakt

 

44-144 Nieborowice (k. Gliwic)
ul. Spacerowa 10
rejestracja telefoniczna:
tel. kom. 606 266 615


Samborska Sławomira - dyplomowany bioenergoterapeuta

 

 

Jesteś 101673
gościem na tej stronie.

Gabinet medycyny naturalnej

 

Sławomira Samborska

"Uczynić czyjeś życie szczęśliwszym, radosnym,
po prostu zdrowym jest dla mnie najważniejszym celem.
(...) Inspirują mnie osoby negatywnie nastawione,
które po zabiegach zmieniają zdanie."

 

 

Zupełnie przez przypadek dowiedziałam się o swoich predyspozycjach bioenergoterapeutycznych, chociaż od zawsze wiedziałam, że jestem trochę dziwna. Nawet w ekstremalnych warunkach potrafiłam zachować spokój i mimo różnych tragicznych sytuacji życiowych, potrafię się cieszyć życiem i uczę tego innych. Jestem wesoła, kocham ludzi i nawet po wielu bardzo przykrych przeżyciach nie mam żalu do nikogo. Wiele osób mówi, że jestem uosobieniem wewnętrznego spokoju, radości i że kojąco działam na otoczenie.

Przeżyłam kilka wypadków, które przeciętnemu człowiekowi mogłyby przynieść kalectwo. Nawet, gdy mój stan zdrowia był tragiczny - 3 razy straciłam przytomność (hemoglobina 7), nie pozwoliłam przetoczyć krwi, po 6 godzinach ku zdziwieniu lekarzy w klinice badania wykazały poprawę (hemoglobina ponad 10).

Wg zalecenia chirurga z wieloletnią praktyką miałam nosić gips na nodze 6-8 tygodni, już po pierwszej dobie gips był dla mnie ciężarem, więc go zdjęłam i pojechałam w góry by pojeździć na łyżworolkach. Ten sam chirurg po dwóch tygodniach przy badaniu kontrolnym stwierdził, że gips już nie jest potrzebny.

4,5 roku zajęło mi podjęcie decyzji, że będę zajmować się bioenergoterapią. Ponieważ zawód zawsze starałam się wykonywać profesjonalnie, miałam pewne obiekcje - czy jestem na tyle silna psychicznie, czy mam głęboką wiarę i czy posiadam naprawdę pozytywną energię, aby komuś nie zaszkodzić. Pomimo, że miałam konkretne dowody, nadal się wahałam. Pomogłam kilku osobom, które miały poważne problemy zdrowotne np.: zastrzał ramienia wg lekarza od 3 miesięcy do pół roku bez ruchu lub unieruchomienie na zawsze)- po 3 moich zabiegach (dzień po dniu) od razu była poprawa i tak do tej pory (minęło 10 lat); częściowy 2,5 miesięczny paraliż lewej strony ciała- po 3 zabiegach (dzień po dniu) natychmiast nastąpiła poprawa, minęło 9 lat, pani jeździ rowerem i samochodem; częste stany zapalne nerek z wysoką gorączką i kolkami oraz dializy, wg lekarzy nerki nadawały się tylko do operacji - po moich zabiegach lekarze stwierdzili, że to nie możliwe, ale nerki zaczęły dobrze funkcjonować, minęło 11 lat pani uniknęła operacji i czuje się dobrze.

Wszystkie moje wątpliwości rozwiał podczas badań laboratoryjnych pan Wilczewski. Człowiek wykształcony, z ogromnym doświadczeniem, który zajmuje się bioenergoterapią od 1976r. Wraz z żoną prowadzi studium, laboratorium, organizuje kursy, szkolenia, sympozja. Współpracuje z Uniwersytetem Jagiellońskim, gdzie przeprowadzane są badania potwierdzające pozytywny wpływ biopola na zaburzenia organizmu. Jest współautorem artykułów i książki na ww. temat. Książka była wydana przez Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne "Versalius" w Krakowie.

Pan Wilczewski przeprowadził badania uzdolnień biopsychotronicznych, które potwierdziły moje predyspozycje. Powiedział, że mam tylko pozytywną energię i szkoda tych 4,5 roku na moje rozmyślania, ponieważ bardzo dużo dobrego mogłam zrobić przez te lata w tej dziedzinie. Ekspertyza (nr 1403/ 03) wykazała, że posiadam pozytywną energię i ponadprzeciętne właściwości bioenergoterapeutyczne, które  będę  rozwijać,   uprawiając ten szlachetny  zawód. W jednym z testów pomieszczenie okazało się za małe, p. Wilczewski oddalając się ode mnie doszedł do parapetu i zdziwił się, że jego urządzenie miernicze nadal wykrywa moje działanie. Zamienił je na inne i nadal to samo wskazywało. W innym teście okazało się, że mój promień oddziaływania (bez mojej wiedzy) również jest ponad normę, co tłumaczyłoby, dlaczego przebywając w towarzystwie nieraz czułam się chora. Pan Wilczewski, aby mnie przekonać, że tak jest autentycznie pokazał mi wyniki różnych ekspertyz, które wskazywały normy dla dobrych bioenergoterapeutów od 150cm do 170cm. Natomiast emisja mojego promienia wynosi 236cm (średnica 472cm). Pan Wilczewski przekonywał i tłumaczył mi jeszcze inne fakty. Np. dowiedziałam się, że niektórzy bioterapeuci usypiają zaburzenia, a ja je zupełnie eliminuję z organizmu. Powiedział również, że nie mam brać udziału w żadnych kursach kształcących, ponieważ nie jest mi to zupełnie potrzebne. W przeprowadzanych przeze mnie zabiegach również nie mam wprowadzać żadnych zmian i nie ma przeciwwskazań w oddziaływaniu przeze mnie na jakiekolwiek schorzenie.

Będąc w trakcie badań jak i już po, nie dochodziło to wszystko do mojej świadomości. Dopiero po paru dniach, gdy otrzymałam pocztą ekspertyzę (20 kartek A4) z 4 dziedzin na możliwą średnią ocenę 5 otrzymałam 4,56. Wtedy uświadomiłam sobie, że przecież to coś znaczy, tym bardziej, ponieważ byłam bez przygotowania, nie ukończyłam żadnych kursów, więc skąd tak dobre wyniki?! Zadzwoniłam do p. Wilczewskiego pytając - Chyba muszę się zająć bioenergoterapią, nie mam wyjścia? - Nie ma pani wyjścia! - odpowiedział wesoło.

Pan Wilczewski jest dla mnie autorytetem i mentorem, dzięki któremu, obecnie jestem profesjonalistką w dziedzinie medycyny komplementarnej.
Posiadam tytuł zawodowy - tytuł mistrza w zawodzie bioenergoterapia nr 37531 (potwierdzony również przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych).

Jako jedna z trzech bioenergoterapeutów z terenu Śląska zostałam wpisana w 2005 roku do encyklopedii "WHO IS WHO" w Polsce. Jestem również w - „Najsławniejsi i najskuteczniejsi uzdrowiciele, bioterapeuci i szamani polscy – Ranking".

Bardzo szybko rozpoznaję zaburzenia. Osoby chore po moich zabiegach nieporównywalnie szybciej niż przy zastosowaniu medycyny konwencjonalnej wracają do zdrowia. Pomogłam w wielu przypadkach, gdy medycyna klasyczna zawiodła lub jedynym rozwiązaniem była operacja. Skutecznie usuwam zaburzenia - zakres ogólny - np.: nerwice, cukrzyce, depresje, paraliże, zapalenia, migreny, alergie, wrzody, kamice; wady wzroku, słuchu, prostaty, krążenia, szpiku, kręgosłupa, serca, zatok; stany pourazowe; poprawiam koncentrację i inne...

Uczynić czyjeś życie szczęśliwszym, radosnym, po prostu zdrowym jest dla mnie najważniejszym celem. Niestety pomóc można tym chorym, którzy chcą pomocy. Inspirują mnie osoby negatywnie nastawione, które po zabiegach zmieniają zdanie.

 

tel: 606 266 615